-Tak....
-WOW!
-Cytrus ile ty myślisz?! O.o
- Najwyraźniej mam na to za dużo nieprzespanych nocy....
-A więc o czym dzisiejsze myśli?...?...?
-Myślałam nad tym nad czwartą już czatową imprezką(dużo ich, czy to przeze mnie?(nie ależ skąd))...
-To mów rzesz!!!!!!!!!!!!...
.........
......
.....
....
...
..
.
Ale te wszystkie moje cytrusowe myśli są prawdziwą prawdą (chyba, że mi nie wierzycie to już wasza sprawa...)
a więc... ughmgh...
Jestem chyba najbardziej rozpoznawalna jako czaterka...
Na początku z bloga Madame...
Ale to na początek:
...
Gdy się tam...
na tym czacie...
zarejestrowałam....
nie dodając zdjęcia...
napisałam zwykłe:" hej"...
tak prostacko....
bałam się...
że nikt nie będzie chciał ze mną pisać...
ale jednak Dashwag...
napisała:"hey, kim jesteś"...
już się nie , martwiłam...
chociaż napisałam sztywno:" chodzę z BK do klasy.... znacie ją z jej bloga"...
nagle...
tak jakby zobaczyłam...
że...
zapoznaję się z nowymi osobami...
a nie tylko z moją szkołą..
bo na podwórku...
nie ma dzieci w moim wieku...
-I co dalej i co dalej?!
...
i teraz nie tylko...
wkurzam ludzi moimi...
problemami...
bo ja nie zwierzam się byle komu...
chociaż i tak nikogo to nie obchodzi...
PD jak się wyżalam chce mi przyjebać z czego się cieszę...
(i teraz nie żeby was obrazić)...
myślałam, że...
jeżeli macie blogi to...
nimi szpanujecie i nie zważacie uwagi na tych co ich nie mają...
ale tu jest odwrotnie...
i nawet...
DusSia chciała ze mną założyć bloga....
ja na to nie miałam odwagi...
żeby założyć własnego bloga...
ale jak sądząc szybko się udostępniłam do was..
przyjeliście mnie...
ciepło jak dla mnie i moich...
uczuć...
I TAK, MOŻECIE MI PRZYJEBAĆ ZA MOJE WYŻALANIE SIĘ UCZUCIAMI..
i mi się zawsze zdaje... że jestem znana z.....
czatowania...
ile ja już osób poznałam...
mam DusSiedash na skejpaju...
tak jak i kwiatkową...
i MagdaDash została moją internetową BFF...
a ja z czata wszystkich zapoznanych lubie...
pewnie was wkurzam...
tym moim pisaniem i wyżalaniem na czacie...
i myślicie co to za durna nam czas zabiera...
ale to już mój...
charakter...
i cały czas...
pisze przez łzy...
i widzę...
że inni...
też mają te same...
problemy...
i mnie rozumieją...
niektórzy są jak moi...
psycholodzy....
ale i tak ich wkurzam i zabieram czas...
i często płaczę...
ale wy mnie powstrzymujecie od...
wylania coraz to większych łez...
PA...
Oh.... Cytrusiu ja cie lovciam bo tak jak ja mamy to samo życie, jak... jak... jeden kucyk!
OdpowiedzUsuńAle i tak przez większość klasy moje życie jest do chrzanu...
UsuńChodzisz do psychologa? Lol.
OdpowiedzUsuńNie musisz się zamartwiać c;
Nie, nie chodzę do psychologa...
OdpowiedzUsuńMoi rodzice nawet nie zauważają, że coś ze mną nie tak....
A psycholog by mi nie pomógł zmienić charakteru...
UsuńNwm co napisać...
OdpowiedzUsuńRzadko wchodzę na czaty i wątpię byś pisząc, że "wszystkich z czata lubisz" miałaś na myśli mnie, ale mimo to...
lubię cię.
Nie piszę tego tak na odwal, żeby cie pocieszyć.
Jestem szczera. ;_;
I nie martw się już.
Wstyd mi się przyznać lecz gdy to czytałam rozmazałam się na dobre!
OdpowiedzUsuńJa też...
Usuń