A więc totalna porażka dziś z mojej strony w ten dzień, bo...:
POLAK: EMMMMMM...AHA..!
Najpierw była "sprawa" że Wera G. się wkurzyła, że to jadę na zawody z siatkówki ale i tak jestem jebaną rezerwową... -m- (zawsze jestem na siatkówce rezerwową!!!!!!!!!!!!!!!(czemu?!))
a potem lekcja gdzie Filip oczywiście nie miał znowu pracy domowej i reszta to NUDY NA PUDY!!!!!!!!!
ANGOL: Jesteśmy z BK i Alą pojebane i się zamieniamy bluzami, okularami i opaską Juli :3
I ja z Alą plecakami z wyposażeniem i miałam większość z zadania dobrze wypełnione O.o *O*
PLASTA: KURRRRRRRR.... JUŻ 3 LEKCJA Z HISTORII SZTUKI!!!!!!!!!!!!!!!!!! JA ZARA OSZALEJE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
I jeszcze mieliśmy namalować emocje O.o
POLAK2: EM..... Co tam było?! nie pamiętam.. byłam naćpana wulkanami :D
W-F: Niby wolna lekcja ale pomieszana z robieniem comiesięcznych brzuszków i niektóre dziewczyny, które chciały to grały w siatkę z chłopakami i ja grałam bo chce się przygotować na zawody gdzie pewnie wszystko spieprze i dziewczyny na mnie tylko nakrzyczą i zgwałcą ale mam ich gadanie w dupie
GRAM SWOIM GANGAM STYLE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
I się wkurzyłam, bo pani powiedziała, że jadę na zawody bo mam dobrą zagrywkę O.o
HAHHAHAHHA!!!!!!!!!!!!!! No chyba nie! to se przyjdźcie i se popaczcie na Aśke na tą maszynę do zabijania w siatkówce
przy jej zagrywce to moja jest..........
O_O**************************************
I się położyłam jak coś tam banalnego źle zrobiłam i zaczełam się kręcić na podłodze i się psychopatycznie śmiać
MATMA: Nie siedziałam se w prawie ostatniej ławce bo PD nie było a więc przesiadłam się do pierwszej niestety obok jelenia ale też i obok Oli i Sylwii a więc spox :P
FAKULTETY: Znowu chciałyśmy się zamykać w krypcie ale pani... -m-
I WONSY WAŁENSY
Nie wonsy wałensy nie mają z tym nic złego wspólnego!!!!!!!!!!!!!
i nic się nie działo a więc..
PAPPAPA
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz