Oczywiście na kacu...
Najpierw idziemy na pizze wariując przy tym jak... no coment...O_O
No to se tam gadamy o............
em.........
yyyyyyyyy........
eeeeeeeeeeee...
JESTEM NA KACU I ZAPOMNIAŁAM!!!!!!!!!!
Ale o dziiiiiiiiiiiiiiwnyyyyyyyyyych rzeczach...
i Bk mi przesyła piosenki ^^
a gdy wracamy to Ola gubi telefon^^
ale się okazało, że miała go w kieszeni -,-******
no to jak jesteśmy już u niej w domu to się rozkręciło... :D
Zboki totalne w nas wstąpiły :D
Ale było zarąbiście PD prawie zdjęła bluzkę O_O
Ale ogólnie to zabawialiśmy się w zboczone gierki ^^
Ale ja to tam zrobiłam im teścik gdzie zobaczyłam kto pierwszy zauważy, że mnie nie ma iiiiiii....
po 15 minutach siedzeniu pod kanapą Dominik zauważył , że zniknęłam...
FOCH NA WAS!
Nie byłam i tak potrzeba...
chyba..
Ale party było przednie :D
nie mam co do opowiadania ale jeszcze co jej dałam:
-Czekolada
-Pastele
-Apaszka O.o
jprdl co to za słowo ?!
PAPAPPAP!!!!!!!
A-HA
OdpowiedzUsuńJak nasza Cadance PL- A-HAA...
UsuńPapappap!
OdpowiedzUsuńhahahhahahahaha
Usuńjebłam